Ostatnie zdjęcia z Finlandii

•4 Luty 2009 • 6 komentarzy

Wrzucam ostatnie zdjęcia z pobytu w Finlandii.

aniol-mini

Zrobiony przeze mnie aniołek z gliny. Nie śmiać się, moja pierwsza tego typu praca xD

skate

Misia ze Szczeną. Na łyżwach.

tirlitirli

Jak wyżej

misia

Michasia spotyka kulturę staro-fińską. Druga lekcja muzyki.

psychopata

Osobowość psychopatyczna. Szczena na lekcji biologii.

Więcej zdjęć nie ma. A właściwie są, ale mi się ich porządkować nie chce. Jedynie fotki z rezerwatu wrzucę na Deviantarta. Smacznego.

Herbata po skandynawsku

•25 Styczeń 2009 • 4 komentarzy

Słodki smak owocowej herbaty, którą dostałam w prezencie, przypomina mi o jednym z przyjemniejszych zwyczajów fińskiej rodziny. Rodzinne picie wieczornej herbaty, było chyba najbardziej wyciszającą chwilą w ciągu całego dnia. Myślę, że to taka skandynawska tradycja, złapać chociaż kilka minut w rodzinnym gronie, na wyłowienie z puszki, herbaty o ulubionym smaku i z parującymi kubkami w dłoniach porozmawiać o wszystkim. Dosłownie, bo dla Skandynawów “wszystko” nie znaczy “nic”, jak mówi się u nas w Polsce. Dla nich powiedzieć “wszystko” to po prostu alternatywa dla milczenia, a nie zawoalowana słowna pustka.
Mówi się, że moment zetknięcia się z czymś nowym, jest momentem decydującym, który znacznie wpłynie na dalszy odbiór owej nowości. Moja rzeczywistość święcie w to wierzyła, dopóki nie zderzyła się z Finami. Na początku jest tylko dystans, zupełnie inny niż ten, jaki dzieli dwoje nieznanych sobie ludzi chociażby w naszym kraju. Ten dystans jest raczej łagodnym napomnieniem: pamiętaj, jesteś ty i jesteśmy my. Nie ma w tym ani cienia agresji, tak często spotykanej, wręcz kultywowanej przez dzisiejsze społeczeństwa. Ten dystans zapewnia kulturze Finów czystość, bez tandetnych wpływów dzisiejszych mediów czy mody. Skandynawowie, choć są bardzo otwarci wobec obcokrajowców, w ten sposób chronią to co dla nich najcenniejsze – własną tożsamość. Zatem jak cenną i pożądaną cechą jest spokój, odczuwany w kontaktach nie tylko z mieszkańcami Finlandii, ale całej Skandynawii, można się bardzo łatwo przekonać. Z czasem przychodzi zrozumienie, dla specyficznego sposobu kontaktu, jaki rodzi się między ludźmi w Skandynawii. Niestety zrozumienie, jak zawsze potrzebuje wiedzy, nie inaczej jest w tym przypadku.
W języku fińskim nie ma formy grzecznościowej, co może na początku dziwić. Podobnie jest w przypadku germańskiej części języków Skandynawii – forma grzecznościowa nie istnieje, bądź jest bardzo rzadko używana. Skandynawowie po prostu nie dopuszczają do podziału społeczeństwa na wyższe i niższe warstwy, tutaj o wartości człowieka decydują zasady moralne jakie niesie w sobie, a nie jego dorobek materialny. Brzmi to bardzo utopijnie, ale tak jest, choć komuś kto oswoił się już z wszechobecnym chamstwem i nieuczciwą walką o prestiż, trudno w to uwierzyć. Od samego początku pobytu w Finlandii stykam się z bardziej otwartymi relacjami międzyludzkimi niż we wcześniej odwiedzonych przeze mnie zakątkach Świata. I mimo tego, pojedynczy mieszkaniec Skandynawii darzy drugiego człowieka większym szacunkiem, niż wszyscy mieszkańcy krajów Europy Środkowej razem wzięci. Taka jest niestety smutna i przede wszystkim mało chwalebna dla nas prawda – jeżeli chodzi o poziom relacji i budowanych więzi międzyludzkich, Polacy nie sięgają do kostek Skandynawom.
Zagłębiając się w fascynujące obszary początków ludzkiej kultury i ścieżki, którymi podążała jej ewolucja zadaję sobie jedno, niezwykle nurtujące mnie pytanie: w czym tak bardzo różniła się kultura słowiańska od skandynawskiej, że dzisiaj niewiele o niej wiemy, a kolejne pokolenia okazują się być pod tym względem ignorantami? Pytanie to powróciło do mnie w czasie przeprawy przez fiński rezerwat. Zawsze uważałam, że szacunek jaki Skandynawowie darzą naturę i dawne wierzenia, jest cechą, która praktycznie wymarła w innych rejonach Europy. W Finlandii na każdym kroku czuje się jej Ducha przepełniającego każdego Fina już od samych jego narodzin. Dlaczego nie odczuwa się tego samego w Europie Środkowej? Kto zabił naszego słowiańskiego Ducha? A może po prostu sam odszedł, bezsilny wobec braku szacunku i dobrej woli…
Dość surowy klimat i niegościnne warunki, przede wszystkim ukształtowanie terenu zmusiły Ludzi Północy do współpracy i ten stan utrzymuje się do dzisiaj. Wszystko w Skandynawii oparte jest na wspólnym działaniu, przy jednoczesnym zachowaniu indywidualności – Skandynawowie jak żaden inny naród, szanują czyjąś własność. A przodują w tym Finowie, pewnie dlatego, że w Finlandii jest statystycznie najmniej Polaków. Okrutne, ale prawdziwe. Oczywiście nie wszystko jest takie piękne i nie można powiedzieć, że to kwestia wychowania w duchu chrześcijańskich zasad moralnych. Myślę, że więcej z uczciwością Skandynawów miała wspólnego obowiązująca już przed nastaniem średniowiecza, kara obcinania ręki za kradzież. Poza tym, dla człowieka honorowego i przede wszystkim dumnego, jakim jest mieszkaniec Półwyspu Skandynawskiego, kradzież była największym wstydem. Ponadto, takiego złodziejaszka od razu izolowano od reszty społeczeństwa, a to oznaczało nastanie dla niego ciężkich czasów, wszak Skandynawia była krainą nieprzyjazną dla homo sapiens.
Idąc tym tokiem rozumowania, zastanawiam się, dlaczego Polacy są tacy, jacy są. Oszem, Mateczka Rosja opowiadała nam bardzo brzydkie bajki na dobranoc, ale jej czas minął. W takim razie, dlaczego nie potrafimy wyzbyć się braku zaufania i rozbudzić w sobie pokładów życzliwości, które, święcie w to wierzę, drzemią w każdym człowieku? Problem chyba leży głównie w nastawieniu do życia. Polacy sami o sobie mówią, że są realistami, ale ten nasz polski realizm wynika z pesymizmu nie pozwalającego nam na pogodzenie się z faktem, że możemy nie mieć racji. Dlatego też, siedząc z kubkiem fińskiej herbaty, rozmyślam o przepięknej oraz wielce przeze mnie cenionej naturze Skandynawów i zastanawiam się, jakie warunki, wpłynęłyby na to, by w polskiej mentalności w końcu zakorzeniły się pojęcia takie jak “szacunek”, “optymizm”, czy po prostu “współpraca”…

Comenius Project – SaiPa! cz.II

•11 Styczeń 2009 • 2 komentarzy

Druga część zdjęć z wyprawy do Helsinek:

widok3

dworzecq

dworzec1

dworzec3

Jeszcze z Mantsali

hel

misia-w-helsinkach

Z dworca w Helsinkach

helsinki

Helsinki

wmuzeum

W muzeum w Helsinkach

reklama-canona

Reklama Canona

kura-in-da-holl

“Cziken in da hol”

camera-man

Wywiad z Niemcami

mecz4

mecz5

dsc_0509

Mecz w hali międzynarodowej: Jokerit vs. Saipa.
Saipa roxz!

Comenius Project – SaiPa! cz.I

•10 Styczeń 2009 • 1 komentarz

Dzisiejszy dzień był niezwykle emocjonujący. Nadal boli mnie gardło, po dzisiejszym meczu…
SaiPa!

stol-mini

Wykonane przez nas, w bólach i oparach tłuszczu, pierogi i chruściki.

zjedz-pierogaaaaa

Zjedz pierogaaaaa!
Zamiast kota…

zmiana-slajdu

Fragment naszej prezentacji o Polsce. Akurat w czasie zmiany slajdu.

winda

Windziarskie wariacje.

ciacho

Ciasto było dobre…

przed-szkola

Przed wyruszeniem na dworzec.

kijowe

Nie lubię, ale miało być.

widok1

widok2

Fińskie widoki.

Zdjęcia z Helsinek i meczu wstawię jutro, bo dzisiaj już nie mam na nic siły.

Comenius Project – Comenius Projekti

•9 Styczeń 2009 • 1 komentarz

Język fiński przestaje być obcy. Nie ważne, że nadal nic nie rozumiem. Ważne, że się do niego przyzwyczaiłam.
Dzisiaj poczuliśmy się cholernie swojsko, a to za sprawą robienia kilkudziesięciu pierogów i chruścików. Całkiem niezłe wyszły ;] Zdjęcia z dzisiaj:

harri-mini

To jest pan Kivimaki. Albo Kiivimaki. Ewentualnie Kiviimaki. A może nawet Kiiviimaki. Nie pamiętam.

koszulki-mini

Koszulken machen. Siwy jak zawsze z “Okiem Saurona” (nie wiem, czemu nasza kamera tak mi się skojarzyła…)

koszulka-mini

siwy-mini

Tak wyglądają nasze koszulki

szczen-mini

Szczen

wf

slawek

banda

Zdjęcia z lekcji WFu

wystep

Z występu

michasia

Michasia ;]

pierogi

Polska kuchnia w Finlandii

sprzatanie

Panowie stanęli na wysokości zadania.

ja1

I na koniec – ja, podczas robienia koszulki. Chwila uwieczniona przez Maćka M.

Comenius Project – Rytmi

•8 Styczeń 2009 • 4 komentarzy

Dzisiejszy dzień spędziliśmy w szkole (fuck!). Oprócz tego, że złapaliśmy przysłowiowego “doła” po lekcji muzyki (a raczej po zobaczeniu sprzętu w sali muzycznej) i tego, że znalazłam prawdziwego Fina-Szatana, to nie działo się nic ciekawego. Zdjęcia ze szkoły:

szkola1

W szkole.

klasa1

Jedna z klas.

paint1

paint2

Z sali od zajęć plastycznych.

pola

Pani Ola

mipa

Pauka z Michasią, która ma chore gardło i mówi jak rasowy wokalista zespołu heavy metalowego.

marcys

Nie wiem dlaczego, ale Siwy ma z nas wszystkich najwięcej zdjęć…

tablica

Pierwiastki po fińsku. Nie pytajcie jak to brzmi.

wywiad

Kręcimy, kręcimy…

dziwne

Wyszło dziwne i gejowskie, ale… <3

dol

Na lekcji muzyki miał miejsce epicki dialog:
Kura: But I’m playing on classic guitar.
Nauczyciel: It’s classic! It’s Fender!

pola-git

Owszem, pani Ola grała na gitarze.

siwy

Ja nie wiem… Znowu on!

szczen

Natchnione takie…

pola-drum

Mój fav.

oni-sa-wszedzie

Oni są WSZĘDZIE…

ZDJĘCIE DNIA:
zjeby

Comenius Project – Tervetuloa Suomeen!

•7 Styczeń 2009 • 2 komentarzy

Pierwsza część zdjęć z wyprawy do Finlandii. Dzisiaj zdjęcia z podróży.

Przystanek pierwszy – GDAŃSK

gd-mini1

gd-mini2

Przystanek drugi – KOPENHAGA

ko-min1

ko-mini2

Wybrzeże Danii
dania1

Zrobione nad Szwecją
air1

Przystanek końcowy – HELSINKI (spotkanie z partnerami z projektu)

he-mini1

he-mini2

he-mini3

Kierunek – Mäntsälä

ma-mini1

Tyle na dzisiaj. Po powrocie do Polski, opublikuję relację z wyjazdu. Jutro kolejne zdjęcia, tym razem z zajęć grupowych.

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.